2009-05-22
Janusz Korwin- Mikke w Dąbrowie: Kryzys to wielka lipa
Fot. Krzysztof Gutkowski / Agencja Gazeta
Janusz Korwin- Mikke na spotkaniu z mieszkańcami Dąbrowy Górniczej przekonywał, że kryzys gospodarczy, którym codziennie Polacy są karmieni, to fałsz. Jego zdaniem nadejdzie nowy, kiedy zabraknie pieniędzy na emerytury.
Spotkanie odbyło się w czwartek, w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia w sali kina studyjnego Kadr. O dziwo, sala zapełniła się po brzegi, a duża liczba osób, która chciała uczestniczyć w spotkaniu musiała zająć miejsce na schodach.
Wykład lidera Unii Polityki Realnej miał tytuł "Cała prawda o kryzysie", a trwał zaledwie 35 minut. Korwin- Mikke rozpoczął od przykładów amerykańskich. - W USA pomoc socjalna dotyczy głównie murzynów, którzy nic nie robią, a i tak dostają wsparcie - grzmiał.
Przemawiający przekonywał jednak, że wspomniany kryzys ma swoje dobre strony. - Kryzys jest potrzebny, jak choroby dzieciom, do których organizm się przyzwyczaja. Podobna sytuacja ma miejsce w lesie: jedne drzewa padają, a inne rosną na ich miejscu. Nie brońmy tych firm, które upadają, bo na ich miejsce są setki innych. Państwo pomagając starym, upadającym firmom blokuje nowe - powiedział z przekonaniem lider UPR.
Zdaniem Janusza Korwina- Mikke prawdziwy kryzys przyjdzie, gdy będą problemy z wypłacaniem emerytur. Tutaj jak sam powiedział, przytoczył jedno z haseł lewicy. - Lewica chce traktować zwierzęta jak ludzi, więc i ludzi jak zwierzęta. Skoro je się usypia, to ludzi po 65. roku również, a wtedy nie trzeba będzie wypłacać emerytur...
Oczywiście w trakcie wykładu na każdym kroku przekonuje się, że wszyscy kradną. Zarówno w polskim parlamencie, jak i w Europie, głównie w Komisji Europejskiej.
Druga część spotkania to pytania publiczności. Ta jednak, nie była przeprowadzana w ogólnie znanej formule. Goście mogli zadać pytanie... na kartkach. Tu poruszano różne kwestie, a tematem przewodnim było co zrobiły UPR, gdyby był przy władzy itp. Zastanawiano się również nad zmianą ustroju gdyż jak wiadomo Unia Polityki Realnej chciałby obalić demokrację w Polsce. Zdaniem Krowina- Mikke, najlepsza byłaby... monarchia.
- Prezydent czy premier nie otaczają się mądrymi ludźmi, bo ci stanowiliby dla nich zagrożenie i mogliby ich obalić. Król postępuje odwrotnie, gdyż on pozostanie na tronie na dłużej, a przede wszystkim dba o swoje państwo, bo po jego śmierci zostawia je w rękach swojej rodziny - przekonuje Korwin- Mikke.
Oczywiście nie zabrakło także tematów kobiet, które powinny zostać w domach, a także feministek, które są opłacane przez mężczyzn. Czyli był jak zawsze. Trochę demagogii, trochę oskarżeń, co jednak podobało się licznie zebranej publice...
Wykład lidera Unii Polityki Realnej miał tytuł "Cała prawda o kryzysie", a trwał zaledwie 35 minut. Korwin- Mikke rozpoczął od przykładów amerykańskich. - W USA pomoc socjalna dotyczy głównie murzynów, którzy nic nie robią, a i tak dostają wsparcie - grzmiał.
Przemawiający przekonywał jednak, że wspomniany kryzys ma swoje dobre strony. - Kryzys jest potrzebny, jak choroby dzieciom, do których organizm się przyzwyczaja. Podobna sytuacja ma miejsce w lesie: jedne drzewa padają, a inne rosną na ich miejscu. Nie brońmy tych firm, które upadają, bo na ich miejsce są setki innych. Państwo pomagając starym, upadającym firmom blokuje nowe - powiedział z przekonaniem lider UPR.
Zdaniem Janusza Korwina- Mikke prawdziwy kryzys przyjdzie, gdy będą problemy z wypłacaniem emerytur. Tutaj jak sam powiedział, przytoczył jedno z haseł lewicy. - Lewica chce traktować zwierzęta jak ludzi, więc i ludzi jak zwierzęta. Skoro je się usypia, to ludzi po 65. roku również, a wtedy nie trzeba będzie wypłacać emerytur...
Oczywiście w trakcie wykładu na każdym kroku przekonuje się, że wszyscy kradną. Zarówno w polskim parlamencie, jak i w Europie, głównie w Komisji Europejskiej.
Druga część spotkania to pytania publiczności. Ta jednak, nie była przeprowadzana w ogólnie znanej formule. Goście mogli zadać pytanie... na kartkach. Tu poruszano różne kwestie, a tematem przewodnim było co zrobiły UPR, gdyby był przy władzy itp. Zastanawiano się również nad zmianą ustroju gdyż jak wiadomo Unia Polityki Realnej chciałby obalić demokrację w Polsce. Zdaniem Krowina- Mikke, najlepsza byłaby... monarchia.
- Prezydent czy premier nie otaczają się mądrymi ludźmi, bo ci stanowiliby dla nich zagrożenie i mogliby ich obalić. Król postępuje odwrotnie, gdyż on pozostanie na tronie na dłużej, a przede wszystkim dba o swoje państwo, bo po jego śmierci zostawia je w rękach swojej rodziny - przekonuje Korwin- Mikke.
Oczywiście nie zabrakło także tematów kobiet, które powinny zostać w domach, a także feministek, które są opłacane przez mężczyzn. Czyli był jak zawsze. Trochę demagogii, trochę oskarżeń, co jednak podobało się licznie zebranej publice...
Paweł Leśniak, GazetaSosnowiec.pl

















