W 4 lata Sosnowiec stracił 10 tys. mieszkańców [RAPORT]

Przemysław Jedlecki
03.04.2014 21:09
A A A Drukuj
O ile mieszkańców mniej mają nasze miasta?

O ile mieszkańców mniej mają nasze miasta? (Fot. Studio Gazeta)

W ciągu ostatnich czterech lat Katowice straciły prawie 13 tys. mieszkańców, Sosnowiec 10 tys., a Dąbrowa Górnicza ponad 3,5 tys. Naukowcy są przekonani, że wkrótce spadek liczby mieszkańców regionu będzie jeszcze większy

Najnowszymi danymi dotyczącymi liczby mieszkańców w każdej gminie województwa dysponuje Państwowa Komisja Wyborcza. Przygotowuje się ona do przeprowadzenia majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz jesiennych wyborów samorządowych. To ważne, ponieważ liczba radnych jest ściśle związana z liczbą mieszkańców. Tych jednak stale ubywa. Dlatego jesienią wybierzemy nie 48, ale 45 radnych sejmiku województwa.

To niewygodny politycznie temat

Z danych PKW wynika, że liczba mieszkańców największych miast regionu wciąż spada. Katowice mają już tylko 287 048 mieszkańców, czyli o 12 804 mniej niż cztery lata temu. Po prawie 10 tys. mieszkańców straciły też Bytom, Sosnowiec oraz Zabrze. Żadne z miast aglomeracji nie może się pochwalić tym, że ma więcej mieszkańców niż parę lat temu. Powody do zadowolenia mogą mieć jednak samorządowcy z Jaworzna i Tychów, z których wyprowadziło się najmniej osób.

Część samorządowców oficjalnie problemem wyludniania nie przejmuje się. - To niewygodny politycznie temat - mówi jeden z nich. Zapewne dlatego jeden z katowickich naczelników przekonywał niedawno radnych, że nie zauważył wyludniania się Katowic. Z drugiej jednak strony już parę lat temu samorządowcy zgodzili się, że kurczenie się miast aglomeracji jest jednym z najważniejszych problemów.

Zgromadzenie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego przyjęło przecież strategię rozwoju. Głównym celem miało być sprawienie, by ludzie chcieli tu żyć i metropolia nie wyludniała się.

To tak, jakby zniknęły całe Mysłowice

Wciąż jest jednak inaczej. Dr Robert Krzysztofik z Katedry Geografii Ekonomicznej Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego zwraca uwagę na to, że z największych miast w ciągu czterech lat ubyło 84 tys. osób. - To tak, jakby zniknęły całe Mysłowice, Siemianowice Śląskie czy Świętochłowice. To zatrważające dane - mówi naukowiec.

Zwraca uwagę, że to nie koniec zmian. - W Polsce, przynajmniej do 2035 roku, nie prognozuje się znaczącego przyrostu naturalnego. To oznacza, że liczba mieszkańców miast nadal będzie spadać - mówi.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że każda sytuacja ma także dobre strony. Mniejsza liczba mieszkańców oznacza większy komfort przestrzenny dla ludzi, którzy zostali w mieście.

Spadają ceny mieszkań i bezrobocie

- Ludzie chcą mieszkać tam, gdzie jest mniej sąsiadów i więcej zieleni. Dlatego w pierwszej kolejności pustoszeją stare kamienice, które nie mają wygód, a czasem nawet podstawowych udogodnień. Ludzie uciekają też z bloków. Efekt to większa podaż mieszkań na rynku nieruchomości, a co za tym idzie - spadek cen w mieście - mówi dr Robert Krzysztofik.

To korzystne dla tych, którzy rozglądają się za nowym lokum, ale już niekoniecznie dla tych, którzy wzięli na nie wieloletnie kredyty albo chcą je szybko i dobrze sprzedać.

- Proszę pamiętać, że w pewnym momencie niskie ceny nieruchomości mogą się stać atutem - zwraca uwagę.

Mniejsza liczba mieszkańców to także mniejsze bezrobocie. - To jednak jednocześnie obniża konkurencyjność regionu wobec innych - mówi Krzysztofik.

Wyludnione osiedla nie będą przyciągać

Co już dziś radzi gospodarzom wyludniających się miast? - Warto jeszcze raz przemyśleć niektóre inwestycje i sens rozbudowy miast. Po 2020 roku w regionie pojawią się puste połacie w dzielnicach mieszkaniowych i w blokowiskach. Proszę się spodziewać widoku bloku, w którym światła będą zapalone w niewielkiej liczbie mieszkań - mówi.

Podkreśla też, że wyludnione osiedla nie będą przyciągać nowych mieszkańców, miejsca, w których nikt nie chce żyć, z czasem podupadną, po mieszkańcach zaczną ich unikać inwestorzy, spadną też dochody gmin z podatków, a miasta wciąż będą musiały ponosić koszty utrzymania infrastruktury: wodociągów czy dróg.

Dobrym przykładem jest Sosnowiec

- Warto wiedzieć, że nie jesteśmy bezbronni. Można podejmować działania, by zatrzymać depopulację. Dobrym przykładem jest Sosnowiec. Gdyby władze tego miasta siedziały z założonymi rękami, to dziś stolica Zagłębia miałaby 150 tys. mieszkańców, a nie 200 tys. - mówi Krzysztofik.

Co takiego zrobił Sosnowiec? - Gdy zaczęto zamykać kopalnie, miasto kupiło te tereny. Doprowadziliśmy do ich rewitalizacji, a potem wystaraliśmy się o inwestorów, którzy wybudowali w miejscu kopalń nowe zakłady pracy. Praktycznie nie mamy już kopalń, ale udało się ściągnąć firmy z branży AGD czy motoryzacyjne. Ludzie są tam, gdzie jest praca. Dziś bezrobocie w Sosnowcu to 15 proc., a w 2002 roku przekraczało 24 proc. To pokazuje skalę zmian - mówi Rafał Łysy, rzecznik tutejszego urzędu miasta.

Komentarze (30)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: maurycy płaskostopy

    Oceniono 23 razy 21

    a może czas by tak skończyć z ta "propagandą sukcesu" Panie Łysy , Panie Górski . Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle ? . Tylko w waszej gadzinowej propagandzie płynącej z UM słychać iż Sosnowiec to miasto mlekiem i miodem płynące , miejsca pracy powstają jak grzyby po deszczu a inwestorzy chcą się zadeptać w kolejce po zakup terenów inwestycyjnych aby obowiązkowo w Sosnowcu postawić swój zakład . Tylko rzeczywistość jakby temu wszystkiemu przeczy : inwestycje na terenach pokopalnianych - Ferroli - to ewenement na skalę światową aby zakład produkujący aluminium dostał pozwolenie działania w śródmieściu jeszcze 200 tys. miasta , reszta to inwestycje rekinów właścicieli sieci Dyskontów . No i to chyba już wszystko o ile nie brać pod uwagę rozwoju i przygotowania inwestycji pod utylizacje odpadów w naszym mieście - to już dzisiaj mamy przodownika gromadzenia odpadów CTL a za chwilę mieć będziemy spalarnię śmieci . Zrobiliście i robicie kloakę z naszego miasta . To ma być SUKCES ????????????

  • Oceniono 24 razy 20

    Panie Lysy. Najwieksza inwestycja ktora utrzymuje obecny poziom bezrobocia jest 3 pasmowa wybudowana przez Gierka ekspresowa S86 na Katowice. Jesli Pan lub Pan Prezydent nie wierzycie to zapraszam na przejazdzke Pomiedzy 7.00 a 8.00 rano.

  • Gość: tom

    Oceniono 13 razy 13

    Artykuł ok na ważny temat, jednak prezentowanie danych liczbowych bez dodania kolumny procent mieszkańców jaki ubył zaciemnia całość... ciężko porównywać Sosnowiec np. z Siemianowicami, 3 razy mniej mieszkańców więc i ubytek w liczbie mieszkańców mniejszy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jesteśmy na Facebooku